^Powrót na góre

foto1 foto2 foto3 foto4 foto5


AKTUALNOŚCI

OGŁOSZENIA

CIEKAWOSTKI

ZDJĘCIA

JELNA.EU

{phocagallery view=category|categoryid=12|imageid=148|displayname=0|displaydetail=0|displaydownload=0|displaybuttons=0|displaydescription=0|float=right|displayimgrating=0}W sobotni wieczór 5 października 2013 roku w Domu Kultury w Jelnej odbyło się spotkanie absolwentów klas A i B, kończących szkołę podstawową w roku 1974. Tak tak, to ten pamiętny rok, kiedy mieliśmy najlepszą drużynę piłkarską w historii.

Spotkanie było zorganizowane spontanicznie, dlatego udział w nim wzięły osoby mieszkające najbliżej, ale jedna z naszych koleżanek przybyła aż z Krakowa, co wszyscy bardzo doceniliśmy.

Po radosnym i ciepłym przywitaniu się wszystkich uczestników, wzniesieniu toastu usiedliśmy przy zastawionym stole przygotowanym przez nieocenioną Dorotkę, żonę jednego z naszych kolegów.  

Kiedy już nacieszyliśmy się pierwszym spojrzeniem dojrzałych ludzi z włosami w kolorze pieprzu i soli i „kurzymi łapkami” pod oczami, zwłaszcza tych, których nie widziało się kilkanaście lub kilkadziesiąt lat nastąpił czas wspomnień. Króciutkie streszczenia dotychczasowego życia każdego z nas przeplatane były wspomnieniami. Wszyscy przenieśliśmy się do przeszłości. Podobno najlepsze jest zawsze to, co zdarza sie pierwszy raz i tak wspominaliśmy pierwszy dzień w szkole (byliśmy pierwszym rocznikiem w nowo wybudowanej szkole), pierwszych wychowawców, pierwszych szkolnych kolegów i koleżanki, pierwsze szkolne miłości, pierwsze wagary, pierwszy papieros wypalony gdzieś w ukryciu...

Drżeliśmy przed lekcją matematyki, a teraz po latach wszyscy jednogłośnie doceniliśmy trud naszych kochanych nauczycieli. To była wspaniała kadra.... Wspominaliśmy lekcje religii, które odbywały się w pomieszczeniu prywatnego domu, księży katechetów i te cudowne przeźrocza.

Nie, nie zapomnieliśmy o naszych kolegach i koleżankach, którzy odeszli od nas na zawsze. Przeznaczyliśmy Im chwilę wspomnień i nostalgii....

Nie obyło się bez streszczenia historii dnia codziennego, czasem tak radosnych i zabawnych, że śmiech zagłuszał muzykę płynącą z magnetofonu. Nieważnym było komu, ile i gdzie przybyło i co się pomarszczyło. Byliśmy razem i to było najważniejsze.

Ktoś podgłośnił muzykę, więc nie sposób było usiedzieć, nasze pięćdziesięciokilkuletnie nogi same rwały się do tańca i na nowo wyremontowanej podłodze zgrabnie poruszały się w rytm muzyki. Zabawa była wspaniała, nie wspominając o atmosferze.

Sen październikowej nocy niestety się zakończył, ale pozostała radość, wspomnienia i fotki, na które będziemy spoglądać z sentymentem. Są miejsca, czasy i ludzie, których się nie zapomina i to spotkanie spełnia te właśnie zasady.

W przyszłym roku przypada okrągła czterdziesta rocznica ukończenia szkoły podstawowej i postanowiliśmy, że spotkamy się w większym gronie i choć liczba „40” brzmi bardzo poważnie, będziemy się bawić z młodzieńczym wigorem. Obiecaliśmy to sobie...

 

{phocagallery view=category|categoryid=3|limitstart=0|limitcount=20|displayname=0|displaydetail=0|displaydownload=0|displaybuttons=0|displaydescription=0|displayimgrating=0}

Logowanie

Profil na Facebooku

Statystyki

Użytkowników:
5
Artykułów:
163
Odsłon artykułów:
187955

Odwiedza nas 17 gości oraz 0 użytkowników.